Desperate lives in desperate times…
No właśnie. Ostatnimi czasy niezwykle rzadko pojawia się kapela, która wzbudza we mnie tak pozytywne uczucia i to zarówno w kwestii muzyki jak i tekstów. Udało się to Identity, świeżej-nieświeżej (wybaczcie…) bandzie z Wrocławia. To chyba nie mogło źle zabrzmieć: ichniejsi grajkowie udzielali się m.in w The Age (Second Age), Last Item czy X’s Always Win. Bardzo chciałbym zestawić z czymś ich muzykę, ale strasznie cięzko mi to idzie. Można rzucić takie nazwy jak Circle Storm, Chain of Strength, Hard Stance, Supertouch, Mental. Zresztą nie ma co strzępić języka – wystarczy posłuchać. Przyznam, że osobiście potrzebowałem trochę czasu, żeby docenić to granie, także nieprzekonanym polecam wciskanie do bólu klawisza ‘repeat’.
Identity zapowiada wydanie niebawem demówki, z której cztery kawałki można odsłuchać online (jeden z nich, dodany niedawno, nagrany jest w kolaboracji z Bardzo Negatywnym Piotrem z Last Item, który odpowiedzialny jest także za domniemaną okładkę dema). Trzymamy kciuki.
Na zachętę – liryk, sztuk jeden:
AGE OF CONCRETE
desperate days in a desperate world desperately struggling to retain some sense cause in this age when our values drift we’re stuck in a condition with no hope for relief looking around when you see people break under the pressure you can barely take desperate days witness these desperate days desperate lives in desperate times desperately looking for some alibis to run, to break, to escape to lift ourselves from this pathetic state there’s unrest in the hearts and there’s war on the streets people would kill for a minute of peace but these are the tragedies we have to face the desperation of these days–
Identity spodobało nam się tak bardzo, że postanowiliśmy zrobić im mały koncert. Zapraszamy! Szczegóły poniżej:
